Ojciec, którego nie ma
w obrazie. Jak nieobecność ojca organizuje życie dorosłego dziecka.
Małgorzata Skoreńska-Poparda Systemic Balance® | systemicbalance.pl
W sesjach systemowych jest jedna postać, która pojawia się częściej niż inne. Nie zawsze wprost. Czasem jako długa cisza. Czasem jako temat, który ktoś odkłada na koniec „no i jeszcze ta sprawa z ojcem, ale to może innym razem”. Ojciec.
Najczęściej wykluczana osoba w systemie rodzinnym.
Czym jest wykluczenie ojca z systemu
Małgorzata Skoreńska-Poparda, facylitator i konsultant systemowy Wykluczenie nie zawsze oznacza fizyczną nieobecność. Ojciec może mieszkać pod tym samym dachem i być wykluczony. Może żyć. Może dzwonić na urodziny. A mimo to nie mieć miejsca w wewnętrznym obrazie rodziny. Wykluczenie dzieje się wtedy, gdy ojciec jest przemilczany. Gdy mówi się o nim źle albo nie mówi się wcale. Gdy jego historia jest zbyt trudna, zbyt wstydliwa, zbyt bolesna, żeby ją nieść więc rodzina po prostu ją odkłada. Z perspektywy systemowej nic, co zostało odłożone, nie znika. Wraca. Przez dzieci. Przez wnuki. Przez wzorce, które ktoś powtarza, nie rozumiejąc dlaczego.
Ojciec jako pierwsze spotkanie z życiem
Małgorzata Skoreńska-Poparda, Systemic Balance®
Matka daje życie biologiczne. Ojciec wprowadza w życie jako przestrzeń w świat, w relacje z innymi, w zdolność do zajęcia własnego miejsca.
To uproszczenie, ale użyteczne. Bo w gabinecie widać je bardzo wyraźnie.
Osoby, które nie mają wewnętrznego kontaktu z ojcem — niezależnie od tego, czy on żyje często mają trudność z zajmowaniem przestrzeni. Z decydowaniem. Z poczuciem, że mają prawo być tam, gdzie są.
Nie jest to kwestia charakteru. Ani słabości. To kwestia struktury tego, co zostało przyjęte, a co odrzucone w systemie rodzinnym.
Co dzieje się z dzieckiem, gdy matka odrzuca ojca
Małgorzata Skoreńska-Poparda, konsultant systemowy i facylitator IFSC
To jeden z najtrudniejszych mechanizmów, jakie obserwuję w pracy. Matka może nie mówić o ojcu ani jednego złego słowa. I jednocześnie przez napięcie w ciele, przez milczenie przy jego imieniu, przez sposób, w jaki zmienia temat przekazywać dziecku bardzo wyraźny komunikat: ten człowiek jest zagrożeniem. Albo bólem. Albo wstydem.
Dziecko to odczytuje. Zawsze. I staje po stronie matki bo to warunek przetrwania w rodzinie.
Ale jednocześnie jest lojalne wobec ojca. I ta lojalność musi gdzieś się ujawnić.
Często ujawnia się w tym, że dziecko przejmuje cechy, których matka w ojcu nie lubiła jakby mówiło: widzę cię, tato. Nie zostawię cię samego w tym wykluczeniu.
To nie jest świadoma decyzja. To jest ruch systemu.
Kiedy pusta przestrzeń po ojcu wypełnia się czymś innym
Małgorzata Skoreńska-Poparda, Systemic Balance®
W pracy systemowej wielokrotnie obserwowałam, że miejsca, w których brakuje ojca, nie pozostają puste. Wypełniają się.
Relacją z partnerem, który ma podobną dynamikę emocjonalnie niedostępny, często nieobecny, skupiony gdzie indziej. Pracą, która pochłania całkowicie i nie zostawia miejsca na nic innego. Trudnością z granicami bo granice to językiem systemowym jest to, co ojciec wnosi: krawędź, gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie.
Albo i to widać szczególnie wyraźnie substancjami lub zachowaniami, które wypełniają pustkę na poziomie fizycznym: alkohol, jedzenie, praca, ekran, ruch.
Nie mówię tu o słabości. Mówię o systemowej logice, która szuka równowagi tam, gdzie jej brakuje.
Co oznacza „spojrzeć w stronę ojca” w pracy systemowej
Małgorzata Skoreńska-Poparda, facylitator systemowy rodzinny i biznesowy
Nie chodzi o wybaczenie. Nie chodzi o rozgrzeszenie.
Chodzi o coś prostszego i jednocześnie trudniejszego o zobaczenie ojca jako człowieka. Z jego historią, z jego ograniczeniami, z tym, co on sam niósł ze swojego systemu rodzinnego.
W sesjach systemowych ten ruch bywa bardzo konkretny. Klient nie musi kochać ojca. Nie musi rozumieć wszystkiego, co się wydarzyło.
Wystarczy, że zobaczy, że ojciec był. Że miał swoje miejsce. Że to miejsce niezależnie od tego, co z nim zrobiono należy mu się w wewnętrznym obrazie rodziny.
Ten wewnętrzny ruch zmienia coś w sposobie, w jaki człowiek stoi na ziemi.
Dosłownie i przenośnie.
Czego nie robi praca systemowa z relacją z ojcem
Małgorzata Skoreńska-Poparda, Systemic Balance®
Nie rekonstruuje historii.
Nie ocenia, kto miał rację.
Nie wymaga kontaktu z ojcem w realnym życiu szczególnie tam, gdzie kontakt ten byłby szkodliwy lub niemożliwy.
Pracuje z wewnętrznym obrazem z tym, jak ojciec żyje lub nie żyje w psychice i ciele osoby, która przychodzi na sesję. I z tym, co ten
obraz organizuje w jej aktualnym życiu.
To jest subtelna praca. Ale jej efekty bywają bardzo konkretne.
Jeśli ojciec jest tematem, który odkładasz
Małgorzata Skoreńska-Poparda, Systemic Balance®
Być może nie przypadkowo.
Tematy, które odkładamy na koniec „może innym razem” często są tymi, które najbardziej organizują nasze życie.
Nie dlatego, że są za duże. Ale dlatego, że jeszcze nie mamy właściwego miejsca, żeby je ponieść.
Praca systemowa może być takim miejscem.

